Wedle doniesień NBC News, rozmowy obejmują m.in. to, z czego Kijów musiałby zrezygnować, aby porozumieć się z Moskwą. Dziennikarze powołują się na amerykańskich urzędników, którzy podkreślają, że dyskusja uwzględnia obecną dynamikę działań militarnych na Ukrainie oraz obecną sytuację polityczną w Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej.

Wedle rozmówców stacji, Ukraina ma czas na podjęcie rozmów z Rosją do końca roku lub niewiele więcej.

- „Zasoby ludzkie są w tej chwili największym źródłem obaw (amerykańskiej) administracji”

- podkreśla jeden z informatorów.

Zaznaczył, że sojusznicy mogą dalej dostarczać Ukrainie broń, „ale jeśli Kijów nie ma kompetentnych osób do obsługi, na niewiele się to przyda”.

Jednocześnie źródła zaznaczają, że USA nie dysponują żadnymi informacjami, które wskazywałyby, że do rozpoczęcia negocjacji gotowy jest Władimir Putin.