"Nasze prognozy, nasza ocena sytuacji jest bardzo prosta - dziś Federacja Rosyjska nie ma możliwości prowadzenia strategicznej ofensywy lądowej przeciwko innym krajom. Ponieważ całe zasoby komponentu lądowego znajdują się obecnie na naszym terytorium" - powiedział Skibicki.
Przyznał jednak, że inaczej wygląda kwestia aktualnych możliwości rosyjskich sił powietrznych.
"Ale obecnie (...) nie ma bezpośredniego zagrożenia, że wojna zacznie się jutro w państwach bałtyckich - tam po prostu nie byłoby komu walczyć" - stwierdził wprost Skibicki.
Według obliczeń ukraińskiego wywiadu, na Ukrainie walczy obecnie około 500 tys. żołnierzy rosyjskich. Na okupowanych terytoriach przebywa także około 35 tys. żołnierzy Rosgwardii - rosyjskich wojsk wewnętrznych, będących spadkobiercą tradycji NKWD.
Ze względu na wciąż trwającą w Rosji mobilizację, jednostki walczące na Ukrainie są skompletowane w 92-95 proc.
