- Ukraińcy i Rosjanie będą razem szturmować Warszawę lub Berlin – grzmiał jeden z rosyjskich „ekspertów” w państwowej telewizji Rossija 1.

Stwierdził on także, że pewnego dnia Ukraińcy wybaczą Rosji zbrodnie, których ta się dopuściła i oba kraje staną się jednym narodem. Jako przykład podał Czeczenów, którzy walczą teraz „ramię w ramię” z Rosjanami przeciwko Ukrainie.

Rosyjscy „eksperci” przelicytowywali się także w wymyślaniu coraz to straszniejszych gróźb pod adresem Zachodu.

O popisach rosyjskich „dziennikarzy” i „ekspertów” pisze często na Twitterze dziennikarka Julia Davis,  przyglądająca się od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę treściom publikowanym i nadawanym w rosyjskich mediach.

Sprawę komentuje także rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

- Według narracji Kremla w kolejnej fazie wojny wraz z Rosjanami »ramię w ramię« działać będą... Ukraińcy – czytamy we wpisie Żaryna na Twitterze.

- Kłamliwie pokazuje brutalne wojny przeciwko Czeczenii jako »operację antyterrorystyczną«, która pozwoliła zjednoczyć Czeczenów i Rosjan” - czytamy dalej na profilu rzecznika.

- Propagandysta sugeruje, że Ukraina niedługo zwróci się wraz z Rosją przeciwko Europie Zachodniej, wobec czego popieranie jej obecnie jest szkodliwe – wyjaśnia Żaryn, dodają że propagandyści Kremla realizują działania informacyjne, które są kontrolowane przez służby specjalne Rosji.