Szef SBU Wasyl Maluk skomentował ostatnie ataki dronów nawodnych na rosyjskie okręty i statki. Zauważył, że ​​jakakolwiek „bawowna” (wybuchy), która przydarza się statkom Federacji Rosyjskiej czy mostowi krymskiemu, jest absolutnie „logicznym i skutecznym krokiem” w stosunku do rosyjskich okupantów.

Maluk zaznaczył, że takie operacje specjalne są przeprowadzane na wodach terytorialnych Ukrainy i są całkowicie legalne.

Niemal równocześnie z tym wydarzeniem Ukraina ogłosiła zagrożenie militarne dla żeglugi na wodach rosyjskich portów nad Morzem Czarnym. Jest to odnotowane w komunikacie na stronie internetowej Państwowej Służby Hydrograficznej i Państwowej Służby Transportu Morskiego i Rzecznego Ukrainy, podaje Dzerkało Tyżnia.

„Zagrożenie militarne. Obszar wodny dróg wewnętrznych i zewnętrznych portów Anapa, Noworosyjsk, Gelendżyk, Tuapse, Soczi, Tamań” – czytamy w raporcie.

Ostrzeżenie wydane 4 sierpnia do późniejszego odwołania.

Przypomnijmy, że 40 proc. dochodów ze sprzedaży rosyjskiej ropy państwo terrorystyczne-agresor uzyskuje dzięki transportowi ropy z portów Morza Czarnego. To lwia część rosyjskiego budżetu.

Atakując infrastrukturę ukraińskich portów w rejonie Odessy, Rosja skazała się na zaciekły gniew Ukraińców, którzy są gotowi do całkowitego zniszczenia rosyjskiej marynarki wojennej i rosyjskiej żeglugi na Morzu Czarnym. Nie będzie litości!

Tego samego dnia Siły Obronne Ukrainy wymierzyły kolejny upokarzający policzek Putinowi. Wczesnym rankiem 4 sierpnia Ukraina zaatakowała rosyjskie obiekty wojskowe na Morzu Czarnym, mianowicie na tymczasowo okupowanym ukraińskim Krymie dokonano ataku na skład ropy naftowej, a na terytorium Federacji Rosyjskiej – w Noworosyjsku – na bazę rosyjskiej marynarki wojennej. W trakcie akcji zbrojnej został trafiony i poważnie uszkodzony rosyjski okręt desantowy „Olenegórskij Górnik”, który miał załogę liczącą 100 osób.

Według doniesień ukraińskich mediów, operację przeprowadziła Służba Bezpieczeństwa Ukrainy. Bezzałogowy dron morski, który trafił w rosyjski okręt, był załadowany 450 kilogramami trotylu. Według źródeł w SBU, operacja specjalna została przeprowadzona wspólnie z Marynarką Wojenną Ukrainy. Wcześniej szef SBU Wasyl Maluk powiedział, że atak na rosyjskie okręty w Zatoce Sewastopolskiej w październiku ub.r. i eksplozje na moście Krymskim to dzieło SBU.

Przypomnijmy, 20 lipca Ministerstwo Obrony Ukrainy ogłosiło, że od 21 lipca będzie traktować wszystkie statki pływające po Morzu Czarnym do portów rosyjskich i portów znajdujących się na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy jako statki przewożące broń wojskową. W tym kontekście Kijów przypomniał także o smutnym losie okrętu flagowego Floty Czarnomorskiej Federacji Rosyjskiej – krążownika Moskwa.

„Ministerstwo Obrony Ukrainy ostrzega, że ​​od godziny 00:00 w dniu 21 lipca 2023 roku wszystkie statki pływające po Morzu Czarnym w kierunku portów morskich Federacji Rosyjskiej i portów ukraińskich znajdujących się na terytorium Ukrainy tymczasowo okupowanym przez Rosję mogą być traktowane przez Ukrainę jako przewożące ładunek do celów wojskowych, ze wszystkimi związanymi z tym zagrożeniami”

– czytamy w oświadczeniu resortu obrony Ukrainy.

Ukraińscy wojskowi ostrzegli również, że żegluga w regionach północno-wschodniej części Morza Czarnego i Cieśniny Kerczeńsko-Jenikalskiej na terytorium Ukrainy jest zabroniona jako niebezpieczna od godziny 05:00 z dnia 20 lipca 2023 r. Istotne informacje nawigacyjne dla marynarzy zostały już podane do wiadomości publicznej.

Ukraina szykuje się do zniszczenia rosyjskiej Floty Czarnomorskiej – oświadczył wiceminister obrony Ukrainy Wołodymyr Hawryłow w wywiadzie dla The Times z lipca ub.r.

„Muszą zapłacić za swoją agresję! Mamy stałe zagrożenie ze strony rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Biorąc pod uwagę nowe technologie i możliwości, jakie otrzymujemy, musimy stawić czoła temu zagrożeniu. Zaczęliśmy od operacji na Wyspie Węży. Dostajemy broń przeciwokrętową i prędzej czy później weźmiemy na celownik Flotę [Czarnomorską]. Jest to nieuniknione, ponieważ musimy zagwarantować bezpieczeństwo naszego narodu”

– podkreślił wiceszef ministerstwa obrony Ukrainy.

Wiceminister zaznaczył, że w związku z tym, że rosyjskie okręty wojenne wystrzeliwują rakiety na Ukrainę i blokują nasze porty, staną się dla nas nieuniknionym celem: „Jesteśmy gotowi zaatakować je na całym Morzu Czarnym, gdy tylko nadarzy się taka możliwość”.

Hawryłow podkreślił, że Ukraina planuje wyzwolenie Krymu i prowadzi negocjacje z Zachodem w sprawie użycia broni zachodniej do pokonania wojsk rosyjskich na tymczasowo okupowanym ukraińskim półwyspie i wyłącznej strefie ekonomicznej na obszarach morskich Ukrainy.

„Prędzej czy później będziemy mieli wystarczające zasoby, aby zaatakować Rosję na Morzu Czarnym i na Krymie. Krym to terytorium Ukrainy, więc każdy cel jest dla nas legalny”

– powiedział wiceszef MON Ukrainy.

Zauważył, że przywrócić kontrolę nad tymczasowo okupowanym Krymem można środkami wojskowymi lub dyplomatycznymi – i musimy dokładnie przemyśleć, jak tego dokonać we właściwy sposób, ale w każdym razie „Rosja będzie musiała opuścić Krym, jeśli chce nadal istnieć jako państwo” – podsumował.

Morze Czarne nie należy do Federacji Rosyjskiej – przypomniał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas wystąpienia na 14. dorocznym Aspen Security Forum.

„Jest tam Ukraina, jest Turcja, Rumunia, Bułgaria. Rozmawiamy ze wszystkimi krajami wybrzeża Morza Czarnego. Ze wszystkimi mamy merytoryczne, pragmatyczne relacje międzyludzkie i, co bardzo ważne, stosunki prawne, z wyjątkiem Rosji. Rosja uważa, że Morze Czarne jest czysto rosyjskie”

– powiedział Zełenski.

Teraz Rosjanie są zdemotywowani i podzieleni zarówno w społeczeństwie, jak i w armii, ponieważ nie ma zwycięstw na froncie, nie ma osiągnięć w życiu gospodarczym. Dlatego świat nie powinien tracić jedności, która dziś jest kryterium zwycięzców – dodał prezydent Ukrainy.

Jagiellonia.org