"Czy ta inicjatywa była skonsultowana z naszymi sojusznikami?" - dopytywał Sikorski.

Agencja Reutera podała we wtorek, że Iran ma dostarczć Rosji kolejne partie dronów oraz pociski ziemia-ziemia, na bazie porozumienia podpisanego przez Iran i Rosję 6 października. "Washington Post" także pisał o tych dostawach.

- Również we wtorek ukraiński rząd zaprosił ekspertów ONZ do zbadania irańskich dronów, używanych przez Rosję do atakowania celów na Ukrainie. Szef MSZ Iranu Hossein Amir-Abdollahian zaprzecza, by irańskie drony były wykorzystywane w tej wojnie – czytamy na portalu tysol.pl.

Polityk PO odnosił się w ten sposób do rozmowy, jaką odbył prezydent RP Andrzej Duda z prezydentem Iranu Ebrahimem Ra'isim. Z informacji podanych przez Kancelarię Prezydenta dowiadujemy się, że rozmowy dotyczyły kwestii dwustronnych oraz bieżącej sytuacji międzynarodowej.

Po tej rozmowie Ukraina publicznie podziękowała polskiemu prezydentowi za „pomoc w komunikacji ze stroną irańską”.

Odnosząc się do wpisu Sikorskiego, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch przekazał na Twitterze, że rozmowa z prezydentem Iranu wynikała z odbytej wcześniej rozmowy polskiego prezydenta z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

"Dotyczyła z naszej strony niemal wyłącznie doniesień o sprzedaży kolejnych partii uzbrojenia dla Rosji. W sprawach szczegółów rozmów między państwami obowiązuje dyskrecja" - dodał.

Do komentarza Sikorskiego odniósł się także rzecznik MSZ Ukrainy Ołeh Nikołenko. Podkreślił, że na bazie działań politycznych i innych, Ukraina stara się zatrzymać dostawy irańskich dronów i rakiet do Rosji.

Dodał też, że prezydent Zełenski poprosił, aby Warszawa wykorzystała dostępne możliwości wpływu na Teheran.

- Jesteśmy wdzięczni prezydentowi RP za pomoc w komunikacji ze stroną irańską – oświadczył rzecznik ukraińskiego MSZ, dodając że Ukraina o podobną pomoc poprosiła także inne kraje.

- Starania o odcięcie dostaw irańskiej broni w żaden sposób nie podważają twardego stanowiska społeczności międzynarodowej w sprawie łamania praw człowieka w Iranie. Wręcz przeciwnie, aktywna presja zmusi Teheran do przestrzegania praw człowieka i prawa międzynarodowego – podkreślił Nikołenko.