Kanadyjski ambasador w Kijowie został wezwany do ukraińskiego ministerstwa spraw zagranicznych po tym, jak Kanada złamała sankcje nałożone na Putinowski reżim i zdecydowała o o odesłaniu do Niemiec serwisowanej w Montrealu turbiny do gazociągu Nord Stream 1.
„Strona kanadyjska została wezwana do ponownego rozważenia tej decyzji, która podważa jedność euroatlantycką w stosowaniu międzynarodowego reżimu sankcji wobec Federacji Rosyjskiej, a także stwarza podstawy do dalszego wykorzystywania przez Rosję energii jako hybrydowej broni przeciwko Europie” – czytamy w oświadczeniu resortu ukraińskiej dyplomacji.
Kanadyjski rząd postanowił uchylić sankcje nałożone wspólnie państwa zachodnie na Rosję i przekazać kontrolowanemu przez Kreml rosyjskiemu koncernowi Gazprom turbiny do gazociągu Nord Stream 1, co pozwoli z kolei na przywrócenia pełnego wolumenu przesyłu rosyjskiego gazu do Niemiec.
Wczoraj Rosjanie zamknęli gazociąg na 10 dni, oficjalnie z powodu konserwacji. W efekcie tej decyzji nasi zachodni sąsiedzi zostali odcięci od dopływu tego surowca, co w dość istotnym stopniu zagroziło ich bezpieczeństwu energetycznemu.
