Dalej czytamy, że rosyjski imperializm nie przestrzega międzynarodowych konwencji dotyczących osób cywilnych. Stąd też największym zagrożeniem dla nich nie są niewybuchy, ale „rosyjscy żołnierze, czekiści i politycy chcący okupować kolejne państwa i wprowadzać na nich »porządki z Buczy«”.

Ukraina przekazuje informacje dotyczące wykorzystania oraz wysokiej skuteczności artyleryjskiej amunicji kasetowej, dostarczonej przez Stany Zjednoczone. Na Ukrainę trafiły już dwa rodzaje tego typu pocisków (M483A1 oraz M864) i są używane w różnych typach dział samobieżnych (Krab, Caesar) oraz ciągnionych.

- Co ciekawe, jest ona groźna nawet dla jednostek „szturmowej piechoty” złożonych z więźniów, które są używane przez Rosjan do przełamywania nawet silnie umocnionych linii – pisze Pawłowski, dodając że polski MON powinien zdecydowanie bardziej poważnie rozważyć produkcję tego typu uzbrojenia w naszym kraju.

Pełną analizę można przeczytać TUTAJ.