Kijów zagroził skierowaniem pozwu przeciwko Polsce i Unii Europejskie do Światowej Organizacji Handlu, jeżeli obowiązujący do 15 września zakaz wwozu ukraińskiego zboża do pięciu tzw. państw przyfrontowych zostanie przedłużony. Do sprawy odniósł się na antenie RMF FM minister Szynkowski vel Sęk, który wyjaśnił, że to „jeden z kolejnych elementów nacisku ze strony ukraińskiej”.
- „Te elementy niekiedy przekraczają pewne ramy klasycznej dyplomacji ze strony Ukrainy (...) wykorzystuje środki nacisku dyplomatycznego, czasami bardzo niestandardowe i przekraczające pewne granice”
- powiedział polityk.
Zapewnił jednak, że na polskim rządzie ta presja „nie robi wrażenia” i nie będzie skuteczna. Podkreślił, że po 15 września zboże z Ukrainy dalej nie będzie mogło być wwożone na terytorium naszego kraju.
- „Czasami trzeba wykorzystywać, skoro brakuje działań na poziomie unijnym, elementy działań narodowych, ale walczymy o to, by były decyzje na poziomie unijnym”
- wyjaśnił.
