- "Wojska ukraińskie przeprowadziły udane kontrataki w rejonie Bachmutu, na niektórych odcinkach wróg został odepchnięty na odległość do 2 km" – przekazał gen. Syrski.
- „Dzięki przemyślanej obronie na kierunku bachmuckim mamy rezultaty efektywnych działań naszych oddziałów. Między innymi przeprowadzamy udane kontrataki. Na niektórych odcinkach wróg nie mógł wytrzymać naporu ukraińskich obrońców i wycofał się na odległość do 2 km” – czytamy we wpisie ukraińskiego generała na Telegramie.
Jak dalej informuje Syrski, najemnicy Wagnera zostali zmuszeni w niektórych rejonach do przekazania swoich pozycji regularnym oddziałom rosyjskiej armii, a te są – czytamy słabiej przygotowane, niż Wagnerowcy.
- „Pomimo dużej koncentracji wojsk i głośnych deklaracji rosyjskich wojskowych zbrodniarzy o zamiarze zdobycia Bachmutu do 9 maja, przeciwnik nie zdołał zająć miasta” - podkreśla Syrski.
Sprawę skomentował też, cytowany przez agencję Ukrinform, rzecznik Wschodniego Zgrupowania Wojsk ukraińskiej armii Serhij Czerewaty.
- „W ciągu doby na tym kierunku były 524 ostrzały, wróg ostrzeliwał nasze pozycje. Dlatego doniesienia o deficycie amunicji (po stronie rosyjskiej) to fake news” – powiedział Czerewaty.
Jak podał dalej doszło do 28 starć i 10 nalotów lotniczych. - Straty Rosjan to 203 zabitych i 216 rannych. Pięć osób wzięto do niewoli - czytamy.
Z informacji przekazanych przez ukraińskich wojskowych wynika, że Bachmut jest prawie całkowicie zrównany z ziemią, ale Rosjanom pomimo kilkumiesięcznej ofensywy nie udało się go zdobyć.
- "Obecnie walki toczą się zarówno w mieście, jak i wokół niego, a strona ukraińska wymienia ten odcinek jako „epicentrum” walk na całym froncie na wschodzie kraju" – podaje PAP.
W walkach miejskich – podano - walczą nadal siły Grupy Wagnera, ale walki na flankach wokół miasta przejęły regularnych oddziały rosyjskiego wojska.
