Wybuch miała spowodować butla z gazem, która została sprowadzona dzień wcześniej ze stacji benzynowej w zajętym przez Rosjan Symferopolu. Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek około godziny czwartej rano na autostradzie prowadzącej z Symferopola do Eupatorii.

W efekcie wybuchu obrażenia odniosły trzy osoby. Mają poparzone głowy, tułowia i ramiona, a poparzenia obejmują ok. 30 proc. powierzchni ich ciał.

"W Symferopolu eksplodował samochód z naczelnikiem okręgu zaporoskiego Władimirem Epifanowem" - podała niezależna białoruska agencja informacyjna NEXTA.

Władimir Epifanow to polityk Putina, naczelnik obwodu zaporoskiego i jednocześnie kandydat na deputowanego Jednej Rosji - partii z największą liczbą miejsc w rosyjskiej Dumie. W samochodzie byli także jego sekretarka i ochroniarz – podaje portal polsatnews.pl.

Informacja o wybuchu została potwierdzona przez Olega Kriuczkowa, doradcę rosyjskiego gubernatora Krymu ds. polityki informacyjnej.

"Trzy osoby zostały ranne. Wszyscy zostali przewiezieni z oparzeniami do 6. szpitala miejskiego w Symferopolu" – napisał Kriuczkow.

Oficjalnej przyczyny wybuchu jednak nie podano, a ukraiński kanał Channel 24 podaje, że "teraz właścicieli przedsiębiorstwa odwiedzą rosyjskie służby specjalne".