Jak już informowaliśmy, w przygotowanej przez resort sprawiedliwości uchwale wzywa się organy państwa, aby te nie respektowały wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Wielu prawników podkreśla, że doprowadzi to do chaosu prawnego. Niemożliwe będzie uniknięcie sprzecznych orzeczeń, ponieważ to poszczególni sędziowie będą brać się za ocenę konstytucyjności. Ostatecznie ucierpią więc obywatele. Niektórzy komentatorzy w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” wskazują, że to tak naprawdę wprowadzenie sędziokracji.
Na antenie radia RMF FM prof. Piotrowski zaznaczył, że mamy do czynienia z niezwykle destrukcyjną próbą ogólnikowego rozwiązania problemu, którego nie można rozwiązać uchwałą Sejmu. Podobnego zdania jest mec. Piotr Andrzejewski, którego zdaniem społeczeństwo powinno zaprotestować w tej sprawie.
W rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” dodał, że:
„Mamy do czynienia z symptomami zamachu na system funkcjonowania konstytucji, obowiązującego systemu prawa jego komplementarności, zupełności i niesprzeczności”.
Zaznaczył, że działanie na podstawie uchwał bez zachowania drogi legislacyjnej i sprzecznie z poszanowaniem kompetencji zarówno TK jak i prezydenta, stanowi cios w zasadę niedziałania prawa wstecz. Mówił też:
„Takie działania rządu to zaprzeczenie zasad państwa prawa, praworządności i posłuszeństwa prawu. To po prostu zamach”.
Z kolei zdaniem sędziego Trybunału Konstytucyjnego Jarosława Wyrembaka, nawoływanie do powszechnego odrzucania orzeczeń TK to nie tylko przejaw ogromnego kryzysu państwa, ale także działanie noszące znamiona przestępstwa.
Z mocy Konstytucji RP:
— Jarosław Wyrembak (@JarekWyrembak) March 4, 2024
- Trybunał Konstytucyjny jest władzą niezależną od innych władz;
- kadencja każdego sędziego TK trwa 9 lat;
- uchwały Sejmu nie są żadnym źródłem prawa;
- po zaprzysiężeniu sędziego TK przez Prezydenta RP, i po objęciu urzędu przez zaprzysiężonego…
