Chodzi o aplikacje, które umożliwiają upodabnianie twarzy internautów do lalki Barbie. Jak się okazuje są to narzędzia służące do nielegalnego gromadzenia danych osobowych, które pozwalają m.in. przejąć kontrolę nad aparatem fotograficznym.

– "Filtry do zdjęć to nic nowego - były już fotki z psimi uszami czy aplikacje pozwalające 'postarzyć się' o kilkadziesiąt lat. Teraz możemy jednym klikiem przeobrazić się w Barbie albo Kena" – czytamy w wpisie resortu na Facebooku.

Ministerstwo jako zagrożenie wskazuje dwie aplikacje - barbieselfie.ai i bairbie.me, które powstały w związku z hitowym filmem "Barbie" z Margot Robbie w roli głównej.

Jak ostrzega MC, akceptując "politykę prywatności" pierwszej wspomnianej aplikacji zgadzamy się na dostęp do:

  • kamery smatfona,
  • historii płatności,
  • historii lokalizacji GPS,
  • danych rejestracyjnych,
  • dokładnych danych technicznych smartfona,
  • danych o zaangażowaniu użytkownika w mediach społecznościowych,
  • informacji o interakcjach z innymi usługami,
  • danych z ankiet i konkursów.

– Aplikacja bairbie.me nie spełnia wymagań Ogólnego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) o ochronie danych osobowych (RODO) – nie wiemy więc jakie informacje są przejmowane i do czego będą wykorzystywane – informuje resort cyfryzacji.

– Uważajmy na to, co klikamy i bądźmy bezpieczni w sieci – apeluje ministerstwo.