Sama Grzybowska utrzymywała w wydanym przez siebie oświadczeniu, że to ona została zaatakowana przez policjanta w trakcie wykonywania przez nią pracy.

Tylko dlatego, że robiąc zdjęcie, błysnęłam mu w twarz fleszem. Absolutnie nie przyznaję się do stawianych mi zarzutów” – napisała.

- Warszawski sąd skazał na grzywnę fotoreporterkę „Gazety Wyborczej” Agatę Grzybowską za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji podczas protestu w 2020 r. – czytamy na portalu tvp.info.

Warszawski sąd uznał 29 czerwca, że oskarżona dopuściła się występku chuligańskiego - „podczas i w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych w ten sposób, że kopnęła pokrzywdzonego”. Potwierdził to w rozmowie z portalem tvp.info prok. Szymon Banna z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

- Sąd skazał fotoreporterkę na karę grzywny w wysokości 2 tys. zł. Musi ona też zapłacić nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego policjanta w wysokości 300 złotych, a także ponieść koszty procesu. Wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny – podaje portal TVP Info.

Jak przekazał rzecznik Komendanta Głównego Policji, mł.insp. Mariusz Ciarka, „w momencie zatrzymania policjanci nie wiedzieli, że to jest fotoreporterka”. Dodał też, że „legitymacja prasowa nie zwalnia z odpowiedzialności za podejrzenie popełnienia przestępstwa”.