Przed wizytą Zełenskiego w Waszyngtonie, specjalny przedstawiciel prezydenta USA ds. Ukrainy i Rosji, Keith Kellogg, odwiedził Kijów, aby omówić szczegóły planowanej umowy. Kellogg zalecał stronie ukraińskiej podpisanie porozumienia jeszcze przed spotkaniem prezydentów, jednak szef Biura Prezydenta Ukrainy, Andrij Jermak, nalegał, aby podpisanie odbyło się podczas wizyty Zełenskiego w Białym Domu.

Po trzech dniach intensywnych negocjacji, stronom udało się uzgodnić treść dokumentu. Jednak podczas spotkania w Gabinecie Owalnym doszło do spięcia między prezydentami. Według źródeł, Zełenski prezentował twarde stanowisko, co zostało odebrane jako brak szacunku przez amerykańskich urzędników. W rezultacie, atmosfera spotkania stała się napięta, a planowane podpisanie umowy zostało odłożone.

Po incydencie w Białym Domu, premier Wielkiej Brytanii, Keir Starmer, podjął próbę mediacji między stronami, jednak jego wysiłki nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Administracja Trumpa dała jasno do zrozumienia, że oczekuje publicznych przeprosin od Zełenskiego w celu naprawy stosunków.

W odpowiedzi na zaistniałą sytuację, Zełenski wyraził chęć kontynuowania współpracy z USA, podkreślając znaczenie amerykańskiego wsparcia dla Ukrainy. Jednak brak porozumienia w sprawie umowy o surowcach mineralnych oraz napięcia dyplomatyczne mogą wpłynąć na przyszłe relacje między krajami.

Jak nieoficjalnie podają media, Biały Dom domaga się oficjalnych przeprosin ze strony Wołodymyra Zełenskiego.