Warto dodać, że nieoczekiwane stanowisko Johnsona zapadło dzień po tym, jak „negocjatorzy obydwu partii w Senacie ogłosili, że po miesiącach rozmów doszli do porozumienia” w temacie wspólnego pakietu na ponad 100 mld dol. na wsparcie Ukrainy, Izraela i Tajwanu.
Johnson wskazał natomiast na "niebezpieczne okoliczności stojące przed Izraelem", w związku z czym „Izba obejmie przywództwo i w nadchodzącym tygodniu przegłosuje osobny pakiet środków tylko dla Izraela”. Dla Izraela zostanie przeznaczonych 17,6 mld, a więc o ponad 3 mld więcej, niż wynikało to z wniosku o fundusze złożonego przez Biały Dom.
Do stanowiska Izby Reprezentantów odniósł się jeden z Demokratów w rozmowie z PAP.
- "To żałosny ruch. To smutne, złe i jeszcze gorsze dla Ukrainy w obecnym momencie"
- powiedział.
Biały Dom list spikera izby określił nawet "cynicznym politycznym manewrem".
- "Bezpieczeństwo Izraela powinno być święte, a nie być przedmiotem politycznej gry. Silnie sprzeciwiamy się tej zagrywce, która nie robi nic, by zabezpieczyć granice, nie robi nic, by pomóc Ukraińcom obronić się przed agresją Putina i odmawia pomocy humanitarnej palestyńskim cywilom"
- stwierdziła z kolei w swoim oświadczeniu rzeczniczka Białego Domu Karine Jean-Pierre.
