Rezultat głosowań okazał się znacznie bardziej wyrównany niż oczekiwano. Wygląda na to, że nieprędko dowiemy się, jak rozstrzygnie się kwestia kontroli nad obiema izbami parlamentu USA.
Jak przekazuje Polska Agencja Prasowa, to w Nevadzie zamknięto ostatnie lokale wyborcze. To właśnie ten stan może się okazać kluczowy jeśli chodzi o rozstrzygnięcie dotyczące uzyskania większości w Senacie.
Jak czytamy dalej, zwycięzca został wyłoniony w 357 z 435 pojedynków o mandat w Izbie Reprezentantów. W przypadku Senatu jest są to 32 spośród 35 starć. W tej chwili w pierwszej ze wspomnianych izb 167 miejsc przypadło Demokratom, 190 Republikanom. 218 miejsc jest konieczne dla uzyskania większości.
Zdecydowanie bardziej zażarta walka ma miejsce o Senat, gdzie obecnie obie partie mają po 48 miejsc. W Nevadzie, Arizonie oraz Georgii prowadzą Demokraci. Kandydat Republikanów z kolei w Wisconsin.
Nate Cohn z „New York Times” jest zdania, że wyników nie poznamy w trakcie nocy wyborczej. Możliwe, że poczekamy na nie dłużej niż do czwartku. Pogarsza się sytuacja Republikanów, którzy według prognoz mieli dość łatwo zdobyć większość w Izbie Reprezentantów.
