Federacja Walii poinformowała, że była gotowa na kary finansowe związane ze złamaniem regulaminu i wystąpieniem kapitana w „tęczowej” opasce. Konsekwencje sportowe okazały się jednak już nie do przyjęcia.
- „Jako krajowe federacje, nie możemy stawiać naszych piłkarzy w sytuacji, w której groziłyby im sportowe sankcje, włącznie z otrzymywaniem kartek”
- podkreśliły we wspólnym oświadczeniu związki piłkarskie siedmiu państw.
Regulamin FIFA głosi, że na sprzęcie piłkarzy nie mogą widnieć żadne polityczne, religijne lub osobiste hasła, przekazy i obrazki.
Już wcześniej kapitan reprezentacji Francji Hugo Lloris oświadczył, że nie weźmie udziału w kampanii „On Love”.
- „FIFA organizuje turniej, określa jego ramy i zasady. My, zawodnicy, jesteśmy proszeni o grę w piłkę nożną, reprezentowanie naszych krajów najlepiej jak potrafimy. Wolę trzymać się mojej roli, czyli piłkarza, który rywalizuje na boisku. Istnieją różne cele, które są godne pochwały i które należy wspierać, jednak to FIFA jest organizatorem”
- powiedział piłkarz na konferencji poprzedzającej mundial.
