Autor „Króla” na X.com celnie podsumował ośmioletnią narrację opozycji, która sama siebie nazwała „totalną”.
- „Szanowni, radując się wynikami wyborów, chciałbym zapytać co z tymi 1231412 końcami demokracji, które wy, koryfeusze polskiego życia intelektualnego ogłaszaliście od 2015 roku przy każdej okazji, średnio trzy razy w miesiącu?”
- pyta.
Przepowiednie polityków Platformy Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Lewicy się nie sprawdziły.
- „Jakoś nieźle ta demokracja wygląda, jak na coś, co się tyle razy rzekomo skończyło”
- zauważa Twardoch.
Publicysta komentuje nastroje po ogłoszeniu dających ugrupowaniom opozycyjnym szansę na utworzenie rządu wyników wyborów.
- „Co z pisowską dyktaturą, która nigdy nie odda władzy? Właśnie przegrała wybory i oddaje władzę? To się logicznie nie spina”
- podkreśla.
- „Może więc nigdy nie było dyktatury, cały czas żyliśmy w demokracji, tyle, że rządziła partia, której nie lubimy, a wy po prostu jesteście nieznośnymi histerykami? Czy to jednak zbyt brawurowa koncepcja?”
- podsumowuje.
Szanowni, radując się wynikami wyborów, chciałbym zapytać co z tymi 1231412 końcami demokracji, które wy, koryfeusze polskiego życia intelektualnego ogłaszaliście od 2015 roku przy każdej okazji, średnio trzy razy w miesiącu?
— Szczepan Twardoch (@sz_twardoch) October 17, 2023
Jakoś nieźle ta demokracja wygląda, jak na coś, co…
