Polityczne emocje podgrzał dodatkowo wpis posła PiS Dariusza Mateckiego, który zasugerował, że Żurka mógłby zastąpić Roman Giertych.
Cała sprawa zaczęła się po tym, gdy Zbigniew Ziobro potwierdził w mediach, że przebywa obecnie w USA. Były minister sprawiedliwości przekonywał, że „nie uciekł z Polski” i korzysta z dokumentów otrzymanych wcześniej na Węgrzech wraz z prawem do azylu. Informacja wywołała jednak wyraźne poruszenie po stronie rządowej.
Według ustaleń Onetu wśród polityków KO ma panować „absolutne i totalne wkur***nie”. Jeden z rozmówców portalu miał stwierdzić, że sytuacja jest „bardzo delikatna i poważna”, a sam Donald Tusk nie chce dodatkowo „zaogniać sytuacji”.
W tle coraz częściej pojawiają się więc pytania o skuteczność Waldemara Żurka. Cytowany przez media polityk KO miał powiedzieć, że „zbyt dużo było mówienia, a za mało efektów”. Chodzi m.in. o wcześniejsze napięcia wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz obecne kontrowersje związane z wyjazdem Ziobry.
Oliwy do ognia dolał wpis Dariusza Mateckiego opublikowany na serwisie X. Poseł PiS napisał: „Ploteczki z kuluarów. Dymisja skompromitowanego Waldemara Żurka i zastąpienie go kryształowym Romanem Giertychem. I w sumie dobrze: potwór powinien mieć twarz potwora”.
Choć na razie nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia planów zmian personalnych w resorcie sprawiedliwości, polityczne spekulacje szybko rozlały się po mediach społecznościowych.
Ploteczki z kuluarów. Dymisja skompromitowanego Waldemara Żurka i zastąpienie go kryształowym Romanem Giertychem.
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) May 11, 2026
I w sumie dobrze: potwór powinien mieć twarz potwora.
