W pierwszym kwartale 2024 roku miała rozpocząć się budowa w Miękini pod Wrocławiem najnowocześniejszego w naszej części Europy zakładu montażu i testowania półprzewodników Intela. W związku z przejęciem władzy przez koalicję Donalda Tuska inwestycja stanęła jednak pod znakiem zapytania. Prace zostają opóźnione, ponieważ rząd Donalda Tuska chce renegocjować umowę z amerykańskim gigantem. Do sprawy odniósł się w rozmowie z portalem wPolityce.pl były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński.

- „Ta inwestycja to gigantyczna szansa dla Dolnego Śląska i całego kraju. Nigdy wcześniej nie ulokowano w Polsce tak dużej kwoty i dlatego nie wyobrażam sobie, żeby taka okazja przeszła nam koło nosa. Natomiast wielkie pieniądze lubią ciszę i dlatego dopóki nie mamy oficjalnego komunikatu rządu albo spółki powstrzymam się od dalszych komentarzy”

- powiedział poseł PiS.

Polityk zaznaczył jednak, że „wejście do łańcucha dostaw półprzewodników to awans do gospodarczej ligi, w której do tej pory Polska nie grała”, a także „wysokopłatne miejsca pracy i rozwój polskich uniwersytetów”.

- „Wynegocjowaliśmy dla Polski bardzo dobre warunki - jeżeli ta umowa nie doszłaby do skutku, to byłaby to prawdziwa katastrofa”

- podkreślił.