„Ziobro i jego prokuratura prowadzą śledztwo przeciwko mnie w związku z oskarżeniem, że ja, będąc premierem, ograniczyłem import rosyjskiego węgla” – żalił się Tusk.

„Przyzwyczaiłem się do takich działań ekipy PiS, które budzą równocześnie śmiech i rozpacz” – stwierdził były premier RP, pragnący otworzyć Polskę na relacje z putinowską Rosją, „taką, jaka ona jest”.  

Wygląda na to, że na razie to jednak bardziej rozpacz niż śmiech.