Mimo trwającej za naszą wschodnią granicą wojny, tuż przed wyborami parlamentarnymi we wtorek ze służby postanowili zrezygnować szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Rajmund Andrzejczak i Dowódca Operacyjny gen. Tomasz Piotrowski. Ich decyzję odebrano jako próbę zaangażowania się w trwającą kampanię i wsparcie opozycji. Natychmiast po pojawieniu się tej informacji w mediach, na konferencji prasowej wystąpił Donald Tusk, który stwierdził, że otrzymał informacje na temat dymisji dziesięciu wysokich rangą oficerów Dowództwa Generalnego. Informacje te Dowództwo Generalne szybko zdementowało. Na tym jednak lider Platformy Obywatelskiej nie skończył swojej „gry” wokół polskiej armii. Wczoraj gościł na antenie Polsat News, gdzie krytykował powołanie na stanowisko szefa Sztabu Generalnego gen. Wiesława Kukuły.
- „Generałowie są zaskoczeni, że z WOT-u pochodzą ci, którzy mają rządzić całym wojskiem”
- powiedział były premier.
- „To budzi niepokój wszystkich, którzy wiedzą, jak powstawał WOT. I to budzi niepokój wszystkich, którzy wiedzą, ile piętna na tych operacjach pozostawił Macierewicz”
- dodał.
Do wypowiedzi lidera PO odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych szef MON Mariusz Błaszczak.
- „Skandal! Tusk wczoraj w Polsacie nazwał żołnierzy @terytorialsi parawojskiem! Obraża żołnierzy, którzy pomagają m. in. w obronie granicy, walce z pandemią, skutkami podtopień czy przy poszukiwaniu zaginionych osób. To kolejny dowód na to, że jeśli ekipa Tuska wróci do władzy to zlikwiduje Wojska Obrony Terytorialnej! Nie pozwólmy na to!”
- napisał na X.com.
Skandal! Tusk wczoraj w Polsacie nazwał żołnierzy @terytorialsi parawojskiem! Obraża żołnierzy, którzy pomagają m. in. w obronie granicy, walce z pandemią, skutkami podtopień czy przy poszukiwaniu zaginionych osób. To kolejny dowód na to, że jeśli ekipa Tuska wróci do władzy to… pic.twitter.com/1XHgGJFGZg
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) October 12, 2023
