Donald Tusk spotkał się z sympatykami w Ustroniu, gdzie uderzał w prezydenta Polski.
- „Niektórym się wydaje, że prezydent Duda będzie wielkim problemem dla tych, którzy wygrają i będą chcieli utworzyć rząd (…) Zobaczycie, jak panu prezydentowi rura zmięknie, kiedy się okaże, że jego patron i jego partia są w opozycji, są słabi, są rozliczani”
- mówił.
Następnie wprost przyznał, że dla niego prezydentem kraju nie jest ten, którego wybrała większość Polaków.
- „Dla mnie prezydentem RP w wymiarze moralnym jest Rafał Trzaskowski”
- stwierdził, dając wyraz swojego stosunku do demokracji.
Jego skandaliczną wypowiedź komentował w programie „Woronicza 17” na antenie TVP Info Łukasz Rzepecki.
- „To Donaldowi Tuskowi w 2020 roku zmiękła rura i nie stanął w szranki do wyborów prezydenckich z prezydentem Andrzejem Dudą. Bo wiedział doskonale, że dostałby łomot. Tusk jest zwykłym politycznym leszczem i bałby się konfrontacji z prezydentem Dudą, jest tylko mocny w gębie, a naprawdę ma nogi jak z waty”
- ocenił doradca prezydenta.
- „Lepszym byłoby dla Polski, żeby Tusk zamilkł, wyprowadził się z Polski do Berlina, jeżeli toleruje taki język”
- dodał.
