Premier w trakcie swojego ostatniego przemówienia w Sejmie mówiąc o badaniu przez komisję rzekomych wpływów rosyjskich i białoruskich na rząd Zjednoczonej Prawicy, przywołał słowa Leszka Moczulskiego na temat PZPR. Powiedział, że:
„Gdyby dzisiaj był tutaj pan Moczulski, to by patrzył w tę stronę i mówił «płatni zdrajcy, pachołki Rosji»”.
O słowa Tuska zapytała Polaków „Rzeczpospolita”. W sondażu przeprowadzonym przez IBRiS pojawiło się pytanie o to, czy zgadzają się oni z tym, co powiedział premier. Okazuje się, że „tak” odparło tylko 29,8 proc. badanych. 60 proc. nie zgadza się z Tuskiem, a 9,8 proc. nie ma zdania.
O ile wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej z Tuskiem zgodziło się 78 proc. badanych, 18 proc. było przeciwnych. Wśród elektoratu Lewicy słowa te poparło 58 proc. osób, 29 proc. ma odmienne zdanie.
Jeśli jednak chodzi o Trzecią Drogą, tu już tylko 13 proc. uważa, że premier miał rację. 71 proc. nie zgadza się z taką retoryką. Przeciwni słowom Tuska są też wyborcy Konfederacji i PiS – 99 proc.
