Co nie jest zaskoczeniem dla takich działań Tuska, białoruska propaganda wyraziła entuzjazm z powodu tej decyzji, nazywając ją sukcesem w walce z rzekomym "rusofobicznym szambem". Słowa propagandysty Ryhora Azaronaka, który publicznie atakował stację i jej pracowników, odzwierciedlają agresywną narrację propagandy, która próbuje dyskredytować "Biełsat" oraz osoby z nim związane.
"Biełsat" od lat był jedynym niezależnym białoruskojęzycznym kanałem telewizyjnym, stanowiącym alternatywne źródło informacji dla mieszkańców Białorusi. Jego rola w przekazywaniu niezależnych treści i walka z propagandą zostały docenione na arenie międzynarodowej. Decyzja Tuska o zakończeniu wsparcia dla stacji budzi wiele kontrowersji i obaw o wolność mediów oraz pluralizm informacji.
Walka z cenzurą i propagandą wymaga zaangażowania społeczeństwa oraz wsparcia ze strony instytucji międzynarodowych. Dostęp do wolnych i niezależnych mediów jest fundamentem demokracji i praworządności, którego nie można lekceważyć.
"Tak będzie z każdym, który pójdzie na Baćkę!"
— Biełsat (@Bielsat_pl) March 15, 2024
Białoruska propaganda nie przestaje nam dostarczać materiału 👌
Ostatnio całkiem głośno zrobiło się o zmianach w naszej telewizji, nie powstrzymał się oczywiście przed komentarzem Azaronak - ulubiony "niezależny komentator"… pic.twitter.com/bjX01p5gfk
"Polski,terrorystyczny,cuchnący Bielsat został rozgromiony,(..)wszystko do kibla,a gospodyni tej meliny, burdelu została wystawiona na ulicę(...)babę Agnieszkę wystawili–idź precz stara,brudna k."-to komentarz łukaszenkowskiej propagandy.O to nam chodziło panowie decydenci?
— maria.przełomiec (@mariaprzeomiec) March 16, 2024
