W czasie sobotniego spotkania z młodzieżą w ramach „Meet Up Nowa Generacja” lider Platformy Obywatelskiej zadeklarował wprowadzenie zmian dot. czasu pracy.
- „Nie mam wątpliwości, że szczególnie doświadczenie pandemiczne, które pokazało nam, że praca zdalna może w bardzo wielu miejscach zastąpić albo co najmniej uzupełnić pracę stacjonarną, plus nowoczesne technologie, trendy cywilizacyjne, one tak czy inaczej będą kazały nam, od razu po przejęciu odpowiedzialności za państwo, poważnie potraktować to wyzwanie dotyczące czasu pracy i w wymiarze dziennym, i godzinowym, i tygodniowym. Do wyborów będziemy mieli przygotowany precyzyjny projekt pilotażu na czterodniowy tydzień pracy”
- oświadczył Donald Tusk.
Jego wystąpienie komentował w programie „Graffiti” na antenie Polsat News minister rozwoju i technologii Waldemar Buda, który podkreślił, że nie jest to pomysł Donalda Tuska, a propozycja prezentowana wcześniej m.in. przez Lewicę. Minister przypomniał przy tym, że w przeszłości szef PO obiecał obniżkę podatków, po czym jego rząd podwyższył VAT. Podobnie było z wiekiem emerytalnym.
- „Ja bym się bał, czy za tym się nie kryją pracujące soboty w wykonaniu Donalda Tuska”
- powiedział gość Polsat News.
Minister Buda zaznaczył, że wariant czterodniowego tygodnia pracy należy przeanalizować i partia rządząca podejmowała takie analizy.
- „To jest zawsze obniżanie konkurencyjności gospodarki. Ważny jest timing, w którym momencie należałoby to zrobić. Idą bardzo trudne czasy dla gospodarki, przedsiębiorców, ale i dla pracowników. Pytanie, czy to ten moment jest najlepszy”
- wyjaśnił.
