- „Sejm RP świadomy roli prawy historycznej i elementarnej sprawiedliwości w stosunkach polsko-niemieckich stwierdza, i Polska nie otrzymała dotychczas stosownej kompensaty finansowej i reparacji wojennych za olbrzymie zniszczenia oraz straty materialne i niematerialne spowodowane przez niemiecką agresję, okupację, ludobójstwo i utratę niepodległości przez Polskę. Sejm RP wzywa rząd RP do podjęcia stosownych działań w tej materii wobec rządu Republiki Federalnej Niemiec”

- brzmi treść uchwały Sejmu przyjętej 10 września 2004 roku.

18 lat temu dokument poparła Platforma Obywatelska, w tym Donald Tusk. Dziś jednak szef Platformy Obywatelskiej ma inne zdanie na ten temat i krytykuje podejmowane przez Zjednoczoną Prawicę działania zmierzające do uzyskania od Niemiec należnych Polsce odszkodowań. Postawę polityka komentował na antenie telewizji wPolsce.pl poseł Arkadiusz Mularczyk, który kierował zespołem odpowiedzialnym za przygotowanie raportu o stratach poniesionych przez Polskę w czasie niemieckiej okupacji.

- „To jest kompletnie plastikowy i zakłamany polityk. Wszyscy wiemy, że zmienia poglądy z tygodnia na tydzień i w zależności od koniunktury politycznej oraz od tego co mu się aktualnie opłaca”

- stwierdził parlamentarzysta.

- „Być może wykonuje jakeś zadanie, Być może bogactwo, które zgromadził szefując Radzie Europejskiej, zobowiązuje. Ciekawe ile jeszcze jest tych sznurków, które nim poruszają. To pacynka w teatrzyku”

- dodał.

Poseł odniósł się szerzej do postawy polityków i dziennikarzy, którzy atakują rząd Zjednoczonej Prawicy za działania związane z reparacjami.

- „Mamy w Polsce głęboko zakamuflowaną agenturę niemiecką, na paski Berlina. Do tego dochodzi duża liczba pożytecznych idiotów, którzy wpisują się w tę niemiecką narrację. Przez ponad 80 lat Niemcy konsekwentnie budowali brutalną politykę zacierania śladów pamięci o II wojnie światowej. To po to m.in. wykupowali polskie media, właśnie dla tej narracji. Dziś potomkowie zbrodniarzy wojennych, kolejny raz, próbują zatrzeć pamięć o ofiarach”

- stwierdził Mularczyk.