Przy okazji samorządowej kampanii wyborczej Tusk postanowił zbić potencjał polityczny na śmierci Nawalnego.

Prezes Kaczyński ogłosił, że powinniśmy być szczęśliwi, że wtedy kiedy rządził PiS nie skończyliśmy jak Nawalny. On to powiedział wczoraj do ludzi, do mediów: o co cały ten raban, o co oni się awanturowali skoro mógł ich spotkać – i to miał na myśli Rafała i mnie i was wszystkich los Nawalnego. Łaskawca

mówił egzaltowanym tonem głosu Tusk, ocierając się o śmieszność i komiczny wręcz patos.

Stwierdził nawet, że przez ostatnie osiem lat wartości takie jak demokracja czy praworządność były w Polsce niszczone.

Nie ma czasu na odpoczynek, czeka nas wielki wysiłek w walce o samorządy” powiedział Donald Tusk na konwencji samorządowej Koalicji Obywatelskiej w Warszawie, w swoje wypowiedzi po raz kolejny nawiązywał do „walki ze złem”, wykorzystując przy tym śmierć Aleksieja Nawalnego.

To jest lekcja, która bardzo wyraźnie pokazuje, że w tej konfrontacji ze złem tak manifestacyjnym, oczywistym i bezwstydnym, jakim jest władza Putina w Rosji – ale też w każdym miejscu na ziemi, również u nas w Polsce że w tej konfrontacji ze złem nie możemy być bezsilni

powiedział Tusk, stwierdzając że „dobro nigdy nie może być bezsilne” i nawiązując do słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Opoczna.