Jak poinformował Wall Street Journal, do Rosji z Turcji trafiły części zamienne i elektronika o wartości ponad 18 mln dolarów. Część z dostarczanych do Rosji towarów została wyprodukowana w USA.
Eksportowane przez Turcję towary nabyło 10 rosyjskich firm objętych sankcjami amerykańskimi. Wśród nich jest spółka z grupy rosyjskiego koncernu Tactical Missiles, która produkuje sprzęt dla rosyjskiej floty oraz spółka Promtechnologia zajmująca się bronią palną.
"Ponadto od marca do października tureckie firmy obchodziły sankcje, wysyłając do Rosji windy, generatory elektryczne i inne amerykańskie towary za kolejne 15 mln dolarów " - poinformował Wall Street Journal.
W związku z tymi doniesieniami Ankarę i Stambuł odwiedził podksekretarz skarbu USA ds walki z terroryzmem Brian Nelson. Nelson rozmawiał z przedstawicielami tureckich władz i biznesu.
Zgodnie z informacjami agencji Reuters, Nelson przekazał, że omijanie sankcji nałożonych na Rosję grozi tureckim firmom utratą reputacji i sankcjami. W konsekwencji mogłyby one także zostać odcięte od rynków krajów G7.
