Amerykański magazyn „Foreign Policy” donosi, że już od listopada Turcja wysyła na Ukrainę wyprodukowane w czasach zimnej wojny pociski kasetowe. Najpierw Kijów prosił o taką broń Stany Zjednoczone, ale kiedy te odmówiły, zdecydował się na podpisanie porozumienia z Ankarą.
W doniesienia te nie wierzą jednak Rosjanie.
- „Tutaj oczywiście trudno mówić o wiarygodności tych doniesień. Jest więcej fake newsów niż prawdziwych wiadomości. Oczywiście ściśle to wszystko monitorujemy”
- powiedział rzecznik Kremla.
Pieskow stwierdził, że Rosję nadał łączą z Turcją „bardzo partnerskie stosunki, które opierają się na wzajemnych korzyściach, zrozumieniu, szacunku i wzajemnej chęci do omawiania najtrudniejszych problemów”.
