Udało nam się to zatrzymać, ale wojna trwa – podkreślił Kaczyński.

- Trzeba nie mieć piątej klepki, żeby zgodzić się z tym, by na Polskę runęła wielka fala migrantów – stwierdził prezes Prawa i Sprawiedliwości.

To, co dzieje się na naszej wschodniej granicy, to klasyczna wojna hybrydowa; mamy do czynienia z aktem agresji, gdzie narusza się prawa innego państwa; ta próba została radykalnie ograniczona poprzez ogrodzenie, które zostało tam wybudowane – powiedział Kaczyński.

Gdyby okazało się, że łatwo jest przekroczyć granicę Polski, to po chwili mielibyśmy do czynienia z 10, 20, 50, czy 100 razy większą falą ludzi, którym żyje się nie najlepiej w swoich krajach – mówił dalej wicepremier.

Dodał też, że szturmujący polską granicę nielegalni migranci „wcale nie najbiedniejsi, bo ich nie stać na opłacenie całego przemysłu przesyłania ludzi”.

Prezes partii rządzącej podkreślił także, że za sprowadzeniem migrantów na granicę polsko-białoruską stoi Putin, a wykonawcą jest białoruski satrapa Aleksandr Łukaszenka.

Można przyjąć tezę, którą głosi pani Holland, że ogromne tłumy z Afryki runą na Europę, a cywilizacja upadnie, bo takie są prawa historii – mówił Jarosław Kaczyński, podkreślając że „trzeba walczyć z tym, żeby te prawa historii nie miały miejsca”.

My chcemy bronić tej cywilizacji – stwierdził lider obozu rządzącego.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości przestrzegał przed wejściem Niemiec i Rosji w kolejny mocy układ, ponieważ umożliwiłoby to tym krajom „całkowite rządzenie Europą”. - Dlatego samodzielna Polska jest przeszkodą – dodał.

To, co dzieje się na naszej wschodniej granicy, to klasyczna wojna hybrydowa; mamy do czynienia z aktem agresji, gdzie narusza się prawa innego państwa; ta próba została radykalnie ograniczona poprzez ogrodzenie, które zostało tam wybudowane. (…) Tworzymy naprawdę silną armię, w pośpiechu, z bardzo dużym wysiłkiem, ale nie można w obecnej sytuacji zrobić tego inaczej – podkreślił Jarosław Kaczyński, wskazując że obecnie sprawą priorytetową jest obrona polskiej granicy przed atakiem hybrydowym.

To, co dzieje się na granicy wschodniej, to jest klasyczna wojna hybrydowa. (...) To jest sytuacja, gdzie nie ma wojny wprost, gdzie się nie używa broni, w każdym razie bardzo rzadko, natomiast mamy do czynienia z aktem agresji, narusza się prawa innego państwa, narusza się jego granicę, próbuje zmusić go do czegoś, czego to państwo nie chce – podkreślił, dodając że pomimo tego, że ta próba trwa już dość długo, to nadal jest ponawiana.

Ona nie została przerwana, ale bardzo ograniczona, radykalnie ograniczona poprzez to ogrodzenie, które zostało tam wybudowane – stwierdził Kaczyński.