Polityk opublikował w mediach społecznościowych nagranie, na którym zwraca uwagę, w jaki sposób polityka klimatyczna Unii Europejskiej napędza rozwój Chin.

- „Chiny wydobyły ponad 414 milionów ton węgla. Dla porównania polskie kopalnie zdołały wydobyć zaledwie 49 milionów ton, ale to nam każe się zamykać je w imię ekologii”

- zauważa.

- „UE zaplanowała, że od 2035 roku nie będzie można rejestrować samochodów spalinowych. Kto na tym skorzysta? Chiny. Reuters pisze, że do 2030 roku Unia Europejska może stać się uzależniona od Chin tak samo jak była uzależniona energetycznie od Rosji. Unijne zapotrzebowanie na elementy potrzebne do budowy pojazdów elektrycznych wzrosły od dziesięciu do trzydziestu razy. Kto inwestuje w kopalnie węgla, wydobywa węgiel, żeby mieć tanią energię do produkcji tych zielonych technologii? Chiny”

- dodaje.

Europoseł podkreśla, że „trzeba być idiotą, żeby oddać własny przemysł w czyjeś ręce w imię ekologii, a potem jeszcze zapłacić mu za wytworzenie czegoś, co można było samemu zrobić.

- „I taką właśnie politykę prowadzą wasi progresywni wybrańcy w Europie. Najpierw wobec Rosji, teraz wobec Chin. Kto na tym straci? My. Pytanie, czy takiej Europy chcecie?”

- podsumowuje.