Jednym z punktów umowy koalicyjnej podpisanej przez Platformę Obywatelską, Polskie Stronnictwo Ludowe, Polskę 2050 i Lewicę jest likwidacja Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

"Dzięki temu wzmocniona będzie walka z korupcją, całkowicie porzucona przez poprzednią władzę" - głosi na ten temat umowa.

Na temat likwidacji wypowiedział się Trzaskowski, potwierdzając, że faktycznie do tego dojdzie.

"Wszystkie funkcje CBA zostaną przejęte przez policję, w związku z tym, dalej będziemy ścigać korupcję i to w sposób w pełni zdeterminowany. Natomiast CBA zostało skrajnie upolitycznione, więc niestety ta instytucja została ośmieszona, ubolewam nad tym. Oczywiście, przyszły rząd zrobi wszystko, żeby walczyć z korupcją, tylko trzeba po prostu pozostawić to w rękach profesjonalistów, w rękach policjantów, którzy są niezależni, a nie ludzi, którzy kreują się tylko i wyłącznie swoimi politycznymi sympatiami" - wskazał.

Ten sam Trzaskowski trzy lata temu w temacie niezależności policji zapowiadał jednak na łamach m.in. Gazety Wyborczej obcięcie dofinansowania jednostek policji z budżetów samorządów. To kto jest w końcu niezależny?