Warto przypomnieć, że w ostatnim czasie Marsz Niepodległości został uznany przez sąd za wydarzenie cykliczne, a Stowarzyszenie Marsz Niepodległości zapowiedziało już ubieganie się o 500 zł odszkodowania od Trzaskowskiego. Nie przeszkadza to jednak politykowi Platformy Obywatelskiej do złagodzenia swojego stanowiska w tej sprawie.
- Ja nie widzę żadnego powodu żeby en marsz miał być w jakikolwiek sposób uprzywilejowany – powiedział Trzaskowski, dodając że spokój na Marszu Niepodległości ma być rzekomo wynikiem presji jaka została wywarta przez warszawski ratusz na organizatorów.
– To, że jest relatywnie spokojnie to przede wszystkim wynik presji. Pamiętamy takie lata, w których Warszawa była dewastowana – powiedział prezydent Warszawy.
Dodał też, że trudno jest mu „sobie wyobrazić choćby udział w podobnym przedsięwzięciu, patrząc na to kto ten marsz organizuje”.
- Nie zapominajmy jakie poglądy mają ci ludzie, nie zapominajmy o tym, co mówią w przestrzeni medialnej, jakie poglądy reprezentują – dodał.
– W zeszłym roku też było relatywnie spokojnie, natomiast jeżeli chodzi o to, co usłyszeliśmy podczas przemówień to włosy stają dęba na głowie – stwierdził Trzaskowski.
- Jak można dzisiaj nie mieć zielonego pojęcia czym jest patriotyzm (…) jak można szerzyć tego typu tezy z którymi absolutna większość z nas się nie utożsamia – dodał, a zachowania organizatorów określił jako „skandaliczne”.
- Mam nadzieję, że to państwo się kiedyś włączy w organizację tego typu obchodów i ci którzy będą chcieli świętować święto niepodległości będą mogli to robić. Na pewno nie przy tych organizatorach – oświadczył Trzaskowski.
