W ub. czwartek RMF FM poinformowało, że nowe kierownictwo Prokuratury Regionalnej w Szczecinie wycofało wniosek o uchylenie immunitetu senatorowi Tomaszowi Grodzkiemu. Wcześniej prokuratura chciała postawić mu zarzuty w związku z aferą korupcyjną w szczecińskim szpitalu. W styczniu śledczy skierowali akt oskarżenia przeciwko 30 osobom podejrzanym o udział w procederze korupcyjnym związanym z założoną przez prof. Grodzkiego Fundacją Pomocy Transplantologii. Proceder miał polegać na przyjmowaniu pieniędzy w zamian za przyjęcie pacjentów do szpitala poza formalną listą oczekujących i wykonanie zabiegu.

Tego samego dna media obiegła informacja o decyzji Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w Gdańsku, który zdecydował o umorzeniu postępowania w sprawie europoseł Magdaleny Adamowicz, oskarżonej o popełnienie dwóch oszustw podatkowych.

Wydarzenia te skomentował za pośrednictwem mediów społecznościowych Mariusz Błaszczak.

- „Trwa przywracanie praworządności w Tuskostanie. Sąd umorzył sprawę przeciwko Magdalenie Adamowicz o przestępstwo skarbowe, a prokuratura wycofała wniosek o odebranie immunitetu Tomaszowi Grodzkiemu. To są te kamienie milowe, o których mówiła Komisja Europejska?”

- napisał szef klubu PiS.

W ten sposób polityk nawiązał do oświadczenia szefowej KE, która zapowiedziała odblokowanie należnych Polsce środków, mimo że rząd Donalda Tuska nie przeprowadził reformy sądownictwa, która miała być warunkiem wypłat w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy.