Likwidacja oddziałów Wagnerowców jest następstwem buntu oraz tzw. Marszu na Moskwę, jaki dokładnie tydzień temu zorganizował szef zbrojnej Grupy Wagnera – Prigożyn.
Jak poinformował Ukrinform, w skutek rozkazu Szojgu z 25 czerwca, akcja likwidacji wagnerowskich oddziałów przebiega na razie na okupowanych przez Rosję terytoriach ukraińskich obwodów: donieckiego i zaporoskiego.
Likwidacja ma polegać na tym, że teraz z Wagnerowców tworzone są osobne oddziały szturmowe tzw. "szwadronów samobójców", które są wysyłane na front w celu odzyskania utraconych przez Rosjan pozycji.
Ukraińska agencja, powołując się na szacunki zachodniego wywiadu podje, że z Prigożynem na Białoruś miało udać się nie więcej niż tysiąc jego najemników, a inni są zmuszeni podpisywać kontrakty z ministerstwem obrony Rosji.
