Do tematu były prezydent USA nawiązał odnosząc się do zaniechania przez prezydenta Joe Bidena budowy muru na granicy z Meksykiem, co – podkreślił Trump – powoduje plagę przemytu narkotyków, jaka dotyka Stany Zjednoczone.
W opinii Trumpa piętnującego działania i bezradność wielu polityków, jedynym sposobem na walkę z tą plagą jest „wprowadzenie kary śmierci dla każdego dilera, który złamie prawo i będzie wyniszczał życie amerykańskich obywateli” – czytamy na portalu pch24.pl.
– Jeżeli przejrzymy wszystkie kraje na świecie, jedyne, które nie mają problemu z narkotykami, to te, które zinstytucjonalizowały karę śmierci dla dilerów narkotyków – podkreślił Donald Trump.
Jako przykład podał Chiny, co wzbudziło początkowo wśród widowni śmiech. Trump jednak przekonywał, że Chiny zwalczyły problem narkotyków właśnie dzięki karze śmierci.
Jak dodał, nie zmienia to jednak faktu, że Chiny wykorzystują własny przemysł narkotykowy przeciwko Ameryce i przemycają je, aby szkodzić społeczeństwu amerykańskiemu. Jako potwierdzenie szkodliwości przywołał dane, według których na jednego dilera narkotyków przypada średnio 500 osób – one tracą życie, zdrowie i przyszłość – podkreślił Trump.
- To jest oświadczenie, które musiało paść, amerykański naród będzie musiał do tego dojść i na końcu, jestem przekonany, że się ze mną zgodzą – podkreślił były prezydent USA w Las Vegas.
