Były prezydent Stanów Zjednoczonych przekazał, że będzie to miało miejsce już 15 listopada. Według spekulacji chodzi o ogłoszenie jego startu w wyborach prezydenckich. Nie podał jednak szczegółów, stwierdzając że nie chce umniejszać niezwykle kluczowych wyborów do Kongresu, które odbędą się dzisiaj.

Prognozy mówią o powiększeniu reprezentacji Partii Republikańskiej w obu izbach. Pozwoliłoby jej to na blokowanie niektórych inicjatyw Demokratów oraz Joe Bidena.