Trump poinformował Kongres o swojej decyzji listownie, ogłaszając anulowanie środków na 15 programów pomocy zagranicznej. Największe cięcia dotyczą projektów rozwojowych prowadzonych przez USAID – łącznie 3,2 mld dolarów. Kolejne 393 mln miało trafić na działania pokojowe Departamentu Stanu. W sumie decyzja oznacza zamrożenie niemal 5 miliardów dolarów wcześniej zatwierdzonych funduszy.

To nie jest kwestia niechęci do pomocy, tylko konieczność racjonalizacji wydatków. Amerykańskie pieniądze muszą przede wszystkim służyć Amerykanom – tłumaczyli przedstawiciele Białego Domu.

Podstawą prawną decyzji Trumpa stał się manewr budżetowy zwany „pocket rescission”. Polega on na złożeniu wniosku do Kongresu tak późno w roku fiskalnym (który w USA kończy się 30 września), że jego wejście w życie nie wymaga faktycznej akceptacji parlamentarzystów.

Po raz ostatni ten instrument został użyty w 1977 roku przez prezydenta Jimmy’ego Cartera. Od tamtej pory żaden z przywódców nie sięgnął po to rozwiązanie. Trump już wcześniej próbował ograniczyć finansowanie USAID, ale wówczas Kongres blokował jego inicjatywy. Teraz wykorzystał lukę proceduralną.

W Polsce przez lata część organizacji pozarządowych korzystała z grantów USAID. Pieniądze przeznaczano m.in. na projekty związane z „edukacją obywatelską”, promocją agendy LGBT czy wspieraniem „działań prodemokratycznych”. Teraz, gdy amerykańskie finansowanie zostało wstrzymane, wiele inicjatyw znalazło się w trudnej sytuacji.

Na liście organizacji, które odczują skutki decyzji Trumpa, znalazły się m.in.: Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Stowarzyszenie 61, Fundacja „To Proste”, Kampania Przeciw Homofobii czy organizatorzy akcji Tour de Konstytucja.

Nikt się tego nie spodziewał – ani my, ani nasi grantodawcy. Wciąż liczymy straty. Dla niektórych NGO-sów to jest utrata 1/3 budżetu, dla innych połowy, a w skrajnych przypadkach nawet więcej – mówiła w rozmowie z OKO.press Róża Rzeplińska ze Stowarzyszenia 61.

Podobne obawy wyraziła Mirka Makuchowska z Kampanii Przeciw Homofobii. – Nasza organizacja z dnia na dzień straciła 350 tys. zł. To ogromny cios dla bieżących projektów – powiedziała.