Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział, że jeszcze dziś podpisze rozporządzenie o wprowadzeniu dodatkowych, 10-procentowych ceł. To reakcja amerykańskiego przywódcy na decyzję Sądu Najwyższego, który unieważnił wcześniej wprowadzone przez prezydenta cła.
- „Dzisiaj podpiszę rozporządzenie o nałożeniu 10-procentowego globalnego cła na podstawie sekcji 122 (ustawy o handlu), ponad nasze standardowe cła, które już obowiązują. Wszczynamy również kilka dochodzeń na podstawie sekcji 301 i innych, aby chronić nasz kraj przed nieuczciwymi praktykami handlowymi innych krajów i firm”
- oświadczył.
Odnosząc się do dzisiejszego orzeczenia Sądu Najwyższego, Trump stwierdził, że sędziowie go zawiedli i „są hańbą dla narodu”.
- „Orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie ceł jest głęboko rozczarowujące i wstydzę się niektórych członków sądu, absolutnie wstydzę się, że nie mieli odwagi zrobić tego, co słuszne dla naszego kraju”
- powiedział.
Ocenił, że „Sąd Najwyższy uległ wpływom zagranicznych interesów i ruchu politycznego, który jest znacznie mniejszy, niż ludzie mogliby przypuszczać”.
- „Kraje zagraniczne, które oszukiwały nas przez lata, były wniebowzięte. Są tacy szczęśliwi i tańczą na ulicach, ale nie będą tańczyć zbyt długo”
- przekonywał.
Europa stała się woke, ale nie Polska
W czasie konferencji prasowej dziennikarze pytali Donalda Trumpa o relacje USA z Europą w kontekście nakładanych ceł.
- „Chcę, żeby Europa się wzmocniła. Europa stała się woke. Europa jest nie do poznania”
- stwierdził amerykański przywódca.
Zaznaczył jednak, że nie dotyczy to całej Europy.
- „Spójrzcie na Węgry, na Polskę, Czechy, Słowację… Są kraje, które poszły zupełnie w drugą stronę”
- powiedział.
- „Ale Europa musi być silna, a ona staje się miękka i nie do poznania. Jedziesz do niektórych krajów. Nie chcę mówić konkretnie, ale myślę, że wszyscy wiedzą, o czym mówię. I są one nie do poznania. Stają się przejęte przez ekologów. Wiatraki niszczą ich pola, piękne łąki i oceany. Płacą fortunę”
- dodał.
Podkreślił, że „Europa musi zmądrzeć” przekonując, że „zabiją ją dwie rzeczy: energia i imigracja”.
