Według przekazanych informacji, wstrząs o magnitudzie 2,66 w skali Richtera wystąpił około godziny 3:30 na głębokości 870 metrów. W rejonie zagrożonym znajdowało się 15 górników, z których 11 zdołało się wycofać. Pozostałych 4 pracowników próbowano następnie ewakuować.
Rajmund Horst, wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej, poinformował, że podczas prowadzonej akcji ratowniczej udało się dotrzeć do 3 górników - jeden z nich trafił w stanie stabilnym do szpitala w Sosnowcu. Niestety, w przypadku dwóch mężczyzn lekarz stwierdził już zgon.
Ratownicy nadal usiłują namierzyć i uwolnić czwartego, zaginionego pod ziemią pracownika. Akcja ratownicza trwa z udziałem m.in. zastępów z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.
W 2024 roku do tej pory odnotowano już 3 wypadki śmiertelne w polskich kopalniach węgla kamiennego. Społeczność górnicza pogrążona jest w żałobie, a władze zapewne podejmą działania, by wyjaśnić przyczyny tej tragedii i poprawić bezpieczeństwo pracy pod ziemią.
