Amerykanie zaprzestali dostarczania Ukrainie danych wywiadowczych po burzliwej wymianie zdań pomiędzy Wołodymyrem Zełenskim a Donaldem Trumpem i J. D. Vancem w Białym Domu. Wedle tygodnika „Time”, to właśnie ta decyzja „pomogła rosyjskiemu natarciu na krytycznym odcinku frontu”, wskutek którego Ukraińcy ponieśli poważne straty osobowe. To natomiast oznacza osłabione morale i gorszą pozycję Ukrainy w potencjalnych rozmowach pokojowych.
Z wyjątkowo trudną sytuacją Ukraińcy mierzą się na zajętych przez siebie terytoriach w rosyjskim obwodzie kurskim, gdzie Rosjanom udało się przerwać ukraińską linię obrony. Decyzja Trumpa ma też śmiertelne konsekwencje dla cywili. Ukraińcy nie mają możliwości uzyskiwania informacji o aktywności rosyjskiego lotnictwa w rosyjskiej przestrzeni, przez co nie są w stanie wystarczająco wcześnie ostrzec ludności cywilnej o zbliżającym się ataku.
