Zdarzenie miało miejsce wczesnym środowym wieczorem. Dziewczynka pozostawiona w mieszkaniu sama wypadła z okna na piątym piętrze.

Jej ojciec wychodząc kilkadziesiąt minut wcześniej z mieszkania, nie tylko zostawił w nim samą czterolatkę, ale zostawił też otwarte dwa okna. Jedno z nich znajdowało się w kuchni i jest ono usytuowane na taki sposób, że przekroczenie parapetu nawet dla małego dziecka nie stanowiło większego problemu.

Dziewczynkę, po tym, jak wypadła z okna na piątym piętrze przez długi czas poddawano reanimacji, ale jej życia niestety nie udało się uratować.

Sosnowiecka prokuratura postawiła ojcu tragicznie zmarłej czterolatki zarzut narażenia dziewczynki na niebezpieczeństwo utraty życia.