- Trzylatkowi, pomimo niezapiętych pasów i braku kasku, nic się nie stało. Nie wiadomo, dlaczego mały chłopiec sam prowadził wózek golfowy. Nie wiadomo też, dlaczego chłopcy w trakcie wypadku pozostawali bez nadzoru dorosłego – czytamy na portalu polsatnews.pl.
Okazuje się, że ta tragedia nie jest odosobniona i do podobnych wypadków na Florydzie dochodzi częściej. W efekcie stan wprowadza nowe prawo. Według informacji podanych przez CNN, zgodnie z nowym prawem „każda osoba poniżej 18. roku życia będzie musiała posiadać prawo jazdy lub pozwolenie na prowadzenie wózka golfowego”, a minimalny wiek dla kierowców wózków będzie wynosił 15 lat.
- Do zdarzenia, które opisuje Florida Highway Patrol, doszło w poniedziałek na terenie prywatnej posesji przy Orange River Boulevard w hrabstwie Lee w stanie Floryda – czytamy.
Nie wiadomo, jak to się stało, że trzylatek wsiadł do wózka golfowego, którym jechał po terenie posesji. Kiedy zbliżał się domu, gdzie stał jego starszy, siedmioletni brat, trzylatek uderzył go przodem wózka.
Pomimo szybkiego przewiezienia do szpitala siedmiolatka nie udało się uratować z powodu licznych obrażeń.
Trwa wyjaśnianie przyczyn tego zdarzenia oraz faktu pozostawienia dzieci bez opieki.
Jak czytamy dalej dane dotyczące wypadków dzieci z udziałem wózków golfowych są wprost zatrważające.
- Według badania z 2021 roku przeprowadzonego przez Amerykańską Akademię Pediatrii, każdego roku w wyniku wypadków z wózkami golfowymi rannych zostaje 6500 dzieci. Ponad połowa z nie ma ukończonych 13 lat – podaje polstatnews.pl.
