"50-letni mieszkaniec powiatu toruńskiego wykonywał skok ze spadochronem z pokładu samolotu. Z niewyjaśnionych dotąd przyczyn nie otworzył tego spadochronu i spadł na ziemię. W wyniku obrażeń poniósł śmierć na miejscu" - przekazał oficer prasowy policji w Pile sierż. szt. Wojciech Zeszot.

Na miejscu wypadku śledczy przez cały czas prowadzą swoje czynności, które mają doprowadzić do ustalenia okoliczności nieszczęśliwego zdarzenia.

Nie wiadomo obecnie, czy mężczyzna próbował w trakcie skoku otworzyć swój zapasowy spadochron.