Przygotowania do ostatnich dni karnawału gospodyni zaczynała od wypieku ciasta, które zawierało dużą ilość tłuszczu. 

"Pączek nie ma kantów i załamań, jest obły, co kojarzyło się ze szczęściem. Ówczesny pączek nie był dmuchanym pączkiem XXI wieku, był robiony z ciasta chlebowego i nadziewany nie konfiturą, a dużą skwarą tłuszczu" - opisuje Plucińska. "Taki pączek kiedy spadł, dawał gwarancję siniaka. A wielkość pączków przypominała dwie nasze złożone pięści" - wspomina.

Według jednego z ludowych przesądów, ktoś, kto w tłusty czwartek nie zje żadnego pączka, nie będzie mógł w przyszłości liczyć na łut szczęścia. Najbardziej znane powiedzenie (staropolskie): "Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła".