Dramat bestialsko napadniętej przez Rosję Ukrainy udowadnia, że jedynie państwo dbające o silną armię jest w stanie zagwarantować swoim obywatelom podstawowe prawa. Trudno też mówić o prawach człowieka, bez produkcji właściwej ilości żywności. Nie przekonuje to jednak Sylwii Spurek. Jej zdaniem inwestycje w obronność, a nawet w rolnictwo szkodzą prawom człowieka.

- „DPS Jordanowo to pewnie wierzchołek systemu obojętności, wykluczania i przemocy. To się nie zmieni, jeżeli partie zamiast w prawa człowieka będą inwestowały w czołgi, autostardy i przemysł rolny. Kiedy prawa człowieka przestają być priorytetem, kiedy rozum śpi, budzą się demony”

- napisała Spurek.

Odpowiedziała jej m.in. Anna Maria Żukowska z Lewicy.

- „Powiedz to o czołgach Zełenskiemu”

- zachęciła parlamentarzystka.

Inni internauci zwracają uwagę, że w jednej kwestii trudną się z Sylwią Spurek nie zgodzić: „kiedy rozum śpi, budzą się demony”.