- „Większość, która się ukształtowała w Sejmie, ma za nic ponad 7 mln 600 tys. wyborców, którzy zagłosowali w wyborach parlamentarnych na Prawo i Sprawiedliwość”

- powiedział na antenie Radia Wnet ustępujący minister edukacji i nauki.

Przypomniał uszanowany cztery lata temu przez PiS zwyczaj, wedle którego „każdy klub może wysłać do prezydium swojego przedstawiciela”.

W ocenie prof. Czarnka „totalna opozycja” przekształca się dziś w „totalną demokrację”.

- „Totalna demokracja to coś, co nie ma nic wspólnego z demokracją; coś, co nie ma nic wspólnego z praworządnością”

- podkreślił konstytucjonalista.

Przypomniał w tym kontekście działania „totalnej opozycji” z ostatnich lat.

- „Niepraworządne działania Unii Europejskiej, podsycane przez tych ludzi, polegające na wtrącaniu się do polskiego wymiaru sprawiedliwości zupełnie bez podstaw traktatowych; polegające na narzucaniu, jako przepisów prawa obowiązującego orzeczeń z Trybunału Sprawiedliwości UE, coś, co nie ma nic wspólnego z polską konstytucją; polegające na blokowaniu pieniędzy z KPO bez żadnych podstaw prawnych to nie nowość”

- mówił.

- „Do tego kłamliwe tezy stawiane w Brukseli przez dzisiejszych przedstawicieli totalnej demokracji to jest coś, co towarzyszy nam przez ostatnie osiem lat”

- dodał.