Jak informują media, chodzi o Tomasza Lisa, byłego redaktora naczelnego tygodnika „Newsweek”. Przypomniano również, że kiedy w kwietniu prokuratura informowała o ogłoszeniu zarzutów w sprawie, Lis pisał, że nie chce aby nazywano go „Tomaszem L.”. Sprawa dotyczy zamieszczenia reklamy alkoholi w dodatku do tygodnika.
Reklama miała być sprzeczna z przepisami ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Lisa oskarżono, że będąc odpowiedzialnym za treść przygototywanych przez redakcję materiałów prasowych, prowadził od 27 listopada do 3 grudnia 2017 roku reklamę napojów alkoholowych poprzez publiczne rozpowszechnianie znaków towarowych czy symboli graficznych i cen oraz odnośników do stron internetowych dystrybutorów – czytamy.
Dziennikarz nie przyznaje się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Może mu grozić grzywna w wysokości od 10 do 500 tysięcy złotych.
