Dwuznaczna postawa rządu Viktora Orbana, który choć stosuje się do decyzji Unii Europejskiej, unika jednoznacznych decyzji w kwestii wsparcia Ukrainy i sprzeciwu wobec Rosji, nie uchroniła Węgier od wpisania na listę „krajów nieprzyjaznych” dla Rosji.
Ambasador Rosji na Węgrzech Jewgienij Stanisławow zapowiedział też w rozmowie z RIA Novosti możliwość podjęcia przez Kreml działań odwetowych wobec Budapesztu za przestrzeganie unijnych sankcji.
- „Faktem pozostaje, że Węgry podpisały wszystkie antyrosyjskie pakiety sankcji Brukseli i są zmuszone do ich ścisłej realizacji. Dlatego państwo jest klasyfikowane jako nieprzyjazne dla Rosji, przeciwko któremu można zastosować środki odwetowe”
- powiedział.
Jednocześnie zapewnił, że „kanały dialogu pozostają otwarte”. Ocenił też, że Węgry popierają sankcje z uwagi na nacisk ze strony Unii Europejskiej i NATO.
🇭🇺Węgry na rosyjskiej liście "krajów nieprzyjaznych"
— Biełsat (@Bielsat_pl) March 30, 2023
Powodem włączenia kraju do tej kategorii państw jest zgoda Węgier na przestrzeganie unijnych sankcji wobec Rosji
Źródło: RIA Novosti pic.twitter.com/KZzf2z3DoU
